Przeszedłeś COVID-19? Dowiedz się, dlaczego echo serca jest kluczowym badaniem po infekcji wirusowej. Wykryj zapalenie mięśnia sercowego na czas.
Infekcja SARS-CoV-2, choć kojarzona głównie z układem oddechowym, w wielu przypadkach odciska bolesne piętno na układzie krążenia. Coraz więcej pacjentów zgłaszających się do LIFE Medical Center w Warszawie, zlokalizowanego przy ul. Grzybowskiej 43a, skarży się na dolegliwości kardiologiczne, które pojawiły się dopiero po wyzdrowieniu. Echo serca (echokardiografia) stało się w ostatnich latach jednym z najważniejszych narzędzi w diagnostyce powikłań pocovidowych, pozwalającym na szybkie wykrycie zmian, które – nieleczone – mogą prowadzić do poważnej niewydolności.
Wirus SARS-CoV-2 może uszkadzać serce na kilka sposobów. Po pierwsze, poprzez bezpośredni atak na komórki mięśnia sercowego, co prowadzi do stanu zapalnego (myocarditis). Po drugie, poprzez tzw. burzę cytokinową, czyli gwałtowną reakcję układu odpornościowego, która obciąża cały organizm. Dodatkowo, COVID-19 sprzyja powstawaniu mikrozatorów w naczyniach krwionośnych, co może skutkować niedokrwieniem serca.
Wiele z tych procesów toczy się w sposób skryty. Pacjent może czuć jedynie większe zmęczenie, które kładzie na karb „dochodzenia do siebie”, podczas gdy w jego sercu zachodzą zmiany strukturalne. Echo serca pozwala lekarzowi zajrzeć do wnętrza organu i ocenić jego kurczliwość, stan zastawek oraz wielkość komór, co jest kluczowe dla postawienia trafnej diagnozy.
Warto podkreślić, że w LIFE Medical Center badania diagnostyczne wykonywane są bez konieczności posiadania skierowania. Powinny o nim pomyśleć zwłaszcza te osoby, które po przebyciu infekcji obserwują u siebie:
Nietypowe kołatania serca lub zaburzenia jego rytmu.
Bóle lub kłucie w klatce piersiowej, nawet o małym nasileniu.
Znaczny spadek tolerancji wysiłku (zadyszka przy czynnościach, które wcześniej nie sprawiały problemu).
Obrzęki wokół kostek i podudzi.
Utrzymujące się uczucie chronicznego zmęczenia.
Nawet jeśli infekcja przebiegła łagodnie, u części pacjentów rozwija się tzw. Long COVID. Sportowcy amatorzy i osoby planujące powrót do intensywnych treningów powinny wykonać echo serca profilaktycznie, aby wykluczyć ryzyko nagłego incydentu kardiologicznego podczas wysiłku.
Podczas badania kardiolog skupia się przede wszystkim na frakcji wyrzutowej lewej komory, która mówi o wydajności pompowania krwi przez serce. COVID-19 może ją istotnie obniżyć. Kolejnym elementem jest ocena ewentualnego płynu w worku osierdziowym – zapalenie osierdzia to częste powikłanie po infekcjach wirusowych, objawiające się bólem za mostkiem. Lekarz sprawdza również, czy nie doszło do przerostu ścian serca lub rozstrzeni komór, co mogłoby świadczyć o przebytym, ukrytym zapaleniu mięśnia sercowego.
Nie jest to obowiązkowe dla każdego, ale wysoce zalecane dla osób, u których przebieg choroby był ciężki, oraz dla tych, u których po wyzdrowieniu utrzymują się objawy takie jak duszność czy ból w klatce piersiowej.
Zazwyczaj zaleca się odczekanie od 2 do 4 tygodni od ustąpienia ostrych objawów infekcji, chyba że dolegliwości kardiologiczne są silne – wtedy badanie należy wykonać niezwłocznie.
Badanie to świetnie obrazuje strukturę i pracę serca, ale w przypadku podejrzenia bardzo drobnych zmian zapalnych lekarz może zdecydować o uzupełnieniu diagnostyki o rezonans magnetyczny serca.
Echo serca jest całkowicie bezbolesne i nieinwazyjne. Nie wymaga bycia na czczo ani specjalnego przygotowania; wystarczy zabrać ze sobą dokumentację medyczną z przebiegu choroby, jeśli taka istnieje.
